Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wizyta Prezydenta RP w Łodzi

Treść

25 lipca 2006 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński przybył z wizytą do Łodzi. Po rozmowie z Prezydentem Łodzi Jerzym Kropiwnickim odbyła się konferencja prasowa.

Zwracając się do zebranych dziennikarzy, Prezydent RP powiedział:

„Po pierwsze: bardzo się cieszę. Założyłem sobie nawet, że ta wizyta odbędzie się mniej więcej po dwóch miesiącach urzędowania, czyli już kilka miesięcy temu. Natłok - przede wszystkim wyjazdów zagranicznych - między końcem stycznia a końcem marca był taki, że było to całkowicie niemożliwe. Wizyta odbywa się dzisiaj. Jest początkiem w ogóle jeżdżenia po kraju. Ja oczywiście byłem kilkakrotnie w Krakowie, byłem w Poznaniu - w trakcie ostatnich siedmiu miesięcy, czyli tylu, ile urzęduję jako Prezydent Rzeczypospolitej; byłem w Drohiczynie (dużo mniejszy ośrodek), ale zamierzam w miarę możliwości - ponieważ jesień będzie bardzo gorąca, bardzo bogata w wyjazdy zagraniczne - jeździć po kraju. To, że Łódź jest tutaj w tym cyklu na pierwszym miejscu, to się tłumaczy samo przez się - jest następnym po Warszawie miastem Polski. Ale ja oczywiście będę jeździł także do ośrodków dużo mniejszych.

Tutaj z panem prezydentem Kropiwnickim - nie ma co ukrywać, że my się od bardzo dawna znamy - rozmawialiśmy o pewnych problemach, które są zarówno ogólnokrajowe, jak łódzkie - a jednocześnie i warszawskie. Krótko mówiąc, rozmawialiśmy o centralnym lotnisku w naszym kraju, które w moim przekonaniu - ja nie jestem członkiem rządu, ani jego szefem - jest całkowicie potrzebne i wszelkie wątpliwości w tym zakresie należy oddalić. Uważałem za rzecz całkowicie pewną, że takie lotnisko będzie. Powstaje problem szybkiej decyzji dotyczącej tego, gdzie: w Skierniewicach, Mszczonowie, gdzieś indziej – tak, żeby to było lotnisko, które będzie mogło służyć Polsce, żeby mogło służyć Warszawie, żeby mogło służyć Łodzi. Oczywiście nie chodzi o to, żeby blokować rozwój lotniska, na którym dzisiaj po raz pierwszy w życiu wylądowałem. W Łodzi byłem wiele razy w życiu, ale samolotem jeszcze nigdy.

Porozmawialiśmy także o sieci dróg, które będą budowane w naszym kraju, które z jednej strony - bo obydwaj jesteśmy przecież politykami, którzy pełnili funkcje ogólnopaństwowe, a nie tylko funkcje samorządowe - mają przybliżyć zachodnią część Rzeczypospolitej do centrum, zwiększyć stopień jej integracji z pozostałą częścią kraju - chociaż ten problem nie dotyczy tylko południowo-zachodnich kresów Rzeczypospolitej, on w ogóle dotyczy całych ziem zachodnich. Jak należy rozwiązać problem w ten sposób, żeby ta reintegracja przebiegała jak najszybciej (to znaczy reintegracja w sensie drogowym, oczywiście) - tylko o tym można mówić. No i przy okazji stanęły sprawy związane z interesami drugiej w Polsce metropolii, które moim zdaniem nie powinny być pomijane. Zapoznam ze szczegółami. Żeby było jasne: działam w ramach kompetencji Prezydenta Rzeczypospolitej. Mogę to postawić na posiedzeniu Rady Gabinetowej, mogę postawić w rozmowie z premierem, lub ministrem transportu. Natomiast nie jest to przedmiot bezpośredniej kompetencji Prezydenta Rzeczypospolitej.

I w zasadzie na tym nasza krótka rozmowa - najpierw w cztery oczy, a później z udziałem współpracowników - się skończyła. Będziemy ją kontynuować w trakcie obiadu. Raz jeszcze wyrażam satysfakcję z tego powodu, że będę mógł spotkać się z częścią profesury łódzkiej. Tutaj jest dobry uniwersytet, a na pewno świetny Wydział Prawa. To wiem sam, ze względu na to, że w życiu nie zajmowałem się tylko i wyłącznie polityką. Jeżeli chodzi o moją specjalność – prawo pracy – to na pewno Łódź jest stolicą Polski. Jeśli chodzi o ekonomię – to niech się prezydent Łodzi wypowiada. Ja się wypowiadam o wydziale prawa.”

Prezydent Lech Kaczyński zwiedził po południu starą halę Wytwórni Filmów Fabularnych, a także spotkał się z rektorem i profesorami Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego.

Kancelaria Prezydenta RP
2006-07-25

Autor: wa